Słów kilka o translatorach...

Zawsze chcieliśmy zrozumieć ludzi posługujących się obcymi językami. Teraz, w dobie otaczających nas komputerów i łatwego dostępu do Internetu, stajemy przed możliwościami, które jeszcze dwie dekady temu nie istniały. Moc obliczeniowa komputerów oraz rozwój badań nad semantyką języka przybliża nas do automatyzacji wielu procesów. Jednak tłumaczenie nadal pozostaje domeną ludzką...

komputerowy-tłumacz

Pełne zrozumienie przez oprogramowanie (takie jak Google Translator) żywego języka, który cały czas ewoluuje, jest niemożliwe - właśnie z powodu jego zmienności i wieloznaczności. Dopiero tłumaczenie zrealizowane przez ludzi mających doświadczenie w posługiwaniu się danym językiem pozwala na dokładne zrealizowanie tego zadania. Internet jest pełen przykładów niezbyt udanych tłumaczeń zrealizowanych przez Google Translator'a...

Najbardziej klasycznym błędem jest niezrozumienie kontektstu - program całkowicie igoruje wydźwięk całości tłumaczonego tekstu i tłumaczy pojedyńcze słowa. Kolejnym znanym potknięciem najsłynniejszego translatora są różne tłumaczenia w dwie strony. Na przykład tłumaczymy jakąś frazę z nagielskiego na niemiecki, następnie kopiujemy ten niemiecki tekst i tłumaczymy go na angielski - bardzo często wychodzi całkowicie coś innego...

Są też takie kwiatki - jak dla mnie najciekawsze - jak ten przedstawiony poniżej :D

błędne tłumaczenie

Algorytm Google Translator'a cały czas jest ulepszany. Błędy, jak ten przedstawiony powyżej, które kiedyś nie były rzadkością, teraz nie występują często. Jednak póki co tłumaczenia dłuższych tekstów nie są domeną Googla. Nie ma co ukrywać - komputerowy algorytm nie jest w stanie (i jeszcze chyba długo nie będzie) wychwycić kontekstu tak jak człowiek. Jeżeli zależy nam na jakości tłumaczenia (szczególnie, jeśli nasz tekst być czytany przez naszych potencjalnych klientów czy kontrahentów) warto zlecić je żywemu tłumaczowi. 

A co jeśli potrzebujesz tego tłumaczenia na już? Jak wiadomo, tradycyjne biura tłumaczeń nie należą do najszybszych. Warto w takiej sytuacji zainteresować się tłumaczeniami online wykonywanymi przez ludzi - to wygodne rozwiązanie: nie ma znaczenia miejsce przebywania zamawiającego i tłumacza, bo wszystko załatwiane jest za pośrednictem Internetu. Jest to też zdecydowanie tańsze rozwiązanie. No i oczywiście szybsze...

Serwis TurboTłumaczenia zrzesza zweryfikowanych, doświadczonych tłumaczy operujących różnymi językami. Zlecanie tłumaczeń jest dziecinnie proste - odbywa się praktycznie identycznie, jak w przypadku Google Translator'a. Jednak w tym wypadku masz pewność, że gotowe tłumaczenie będzie bardzo dobrej jakości...

Jeśli macie macie jakieś ciekawe przykłady "dziwnych" tłumaczeń wykonanych za pomocą translatorów podsyłajcie je nam na nasz profil na Facebook'u ;)