Zapożyczenia z języka francuskiego – odrobina historii i przykłady

Jako odrębny język polszczyzna zaczęła się kształtować w X wieku, pełniąc ważną rolę w powstaniu i rozwoju państwa polskiego.

Najdawniejsze zachowane zapisy pojedynczych słów w języku polskim pochodzą z XII wieku, a literacka odmiana języka wykształciła się w XV i XVI wieku, o czym świadczy bogata literatura renesansowa napisana po polsku. Początkowo rozwój języka polskiego odbywał się pod silnym wpływem języków sąsiadów – niemieckiego i czeskiego, a także łaciny.

To właśnie łacina, począwszy od drugiej połowy XVI w., zaczęła wywierać jednak coraz większy wpływ na język polski. Do polszczyzny przenikały terminy z zakresu polityki, religii, nauki, emocji itp. Składnia polszczyzny jako języka literackiego doskonaliła się w kontakcie z łaciną. Dowodem są dzieła tych poetów i pisarzy, którzy znakomicie znali obydwa języki, ale najlepsze swoje utwory napisali w języku ojczystym.

Jak zatem francuskie słowa, o których mowa w artykule, znalazły się w naszym języku? Jak każdy kraj targany konfliktami, wojnami, sojuszami, Polska przeszła okresy zauroczenia, mody, wpływu, a nawet – przymusu stosowania słów obcego pochodzenia, również z języka francuskiego.

Galicyzmy w języku polskim już za czasów królów

Zapożyczenia z języka francuskiego zwane galicyzmami pojawiły się w języku polskim w XVII w. wraz z modą na francuszczyznę, choć początków wpływów francuskich na język polski należy szukać nieco wcześniej, za panowania Henryka Walezego.

Był on synem króla Francji Henryka II de Valois i Katarzyny Medycejskiej, doskonale przygotowanym do sprawowania rządów. Władał we Francji własnym księstwem, co czyniło go jednym z najbogatszych Francuzów. Odebrał staranne wykształcenie, w wieku zaledwie 6 lat umiał już czytać i pisać. Po wejściu na tron polski dzielił się swoją wiedzą, dając się poznać jako doskonały strateg i wódz.

Za największą propagatorkę francuskiego uważa się jednak królową Ludwikę Marię Gonzagę, żonę polskiego króla Władysława IV, a następnie Jana Kazimierza Wazy. To jedyna władczyni w historii kraju, która poślubiła dwóch panujących po sobie władców, a do tego: dwóch braci.

Stworzyła silne stronnictwo profrancuskie na polskim dworze. Zapraszała do Polski francuskich duchownych i uczonych, a ubiór i konwersacje w języku francuskim stały się obowiązującą modą. W tym samym czasie także rozwijał się dramat oraz komedia stanisławowska w Polsce, zapożyczone właśnie z francuskiej kultury i oparte na mowie potocznej.

Następnie król Jan III Sobieski poślubił Marię Kazimierę de la Grange d’Arquien, znaną jako królowa Marysieńka. Propagowała ona literaturę francuską, rozpowszechniając tym samym bajki La Fontaine’a. Frankofilem był także Stanisław Leszczyński, wydał zatem swoją córkę Marię Karolinę Leszczyńską za króla Francji Ludwika XV (Louis XV). Panowała ona na tronie Francji przez ponad 40 lat.

Ostatni król polski Stanisław August Poniatowski, znany mecenas sztuki, ugruntował francuszczyznę na dworze polskim. Galicyzmy były używane zatem przede wszystkim wśród warstw wyższych: arystokracji i szlachty.

Moda na francuszczyznę wśród polskich twórców

Okres romantyzmu i wielkiej emigracji naznaczony był pobytami wieszczów Mickiewicza, Słowackiego czy wirtuoza Chopina w Paryżu, kolebce światowej mody. Sprzyjało to kultywowaniu mody na wszechobecną francuszczyznę. W tamtym okresie do naszego rodzimego języka wplecionych zostało wiele wyrazów rodem znad Sekwany, a francuskie słowa nierzadko zastępowały polskie odpowiedniki.

Wpływy kulturowe w kręgach arystokratycznych w latach międzywojennych (1918-1939) były silne i wypierały zapożyczenia z innych języków m.in germanizmy, do końca II wojny światowej.

Zapożyczenia dyktowane przez ustrój

W czasach propagandy socjalistycznej i pojawienia się nowomowy, wyrażenia zaczerpnięte z języków obcych były niemile widziane. Na ziemiach polskich nagminne stało się używania słów i wyrażeń wyłącznie z języka rosyjskiego, co podyktowane było zależnością Polski od Związku Radzieckiego.

Po upadku komunizmu, po roku 1989, w języku polskim nastąpił zwrot na zachód, powszechnie obowiązującą stała się więc angielszczyzna. Dzisiaj wyrazy i wyrażenia takie jak chociażby logować się, bukować, być kul i ok są powszechnie znane.

Słownictwo zapożyczone – przykłady

Język francuski zakorzeniony w polskiej mowie

Niektóre francuskie słowa tak bardzo zakorzeniły się w naszym życiu codziennym, że nie potrafimy znaleźć dla nich odpowiednika w języku polskim. Świetnym przykładem jest wyrażenie déjà vu. Możemy wprawdzie przetłumaczyć je jako rodzaj wrażenia, kiedy doświadczamy właśnie jakiejś sytuacji po raz kolejny, ale czy jesteśmy chętni do takiej parafrazy?

Wiele francuskich słów związanych z naszym funkcjonowaniem znalazło się w powszechnym użyciu, nie każdy z nas jednak rozumie, co oznaczają takie wyrazy jak: rendez-vous, par excellence, vis-à-vis. Jeśli do tego dodać kłopot, związany z niewłaściwą wymową (błędnie czytane końcówki wyrazów lub niewłaściwe akcentowanie sylaby), można by przypuszczać, że stosowanie tej leksyki nie leży w interesie mówiącego.

A jednak. Wyrazy z języka francuskiego znalazły swoje zastosowanie niemal w każdej dziedzinie życia. Oto niektóre przykłady:

  • sztuka: plener, wernisaż, pejzaż,
  • literatura: dekadencja, felieton, reportaż,
  • teatr: kulisy, romans,
  • życie salonowe: bal, wizyta, bilet, krawat, butonierka, perfumy, dama, gorset, peruka,
  • kuchnia: bulion, szampan,
  • wojsko: garda, batalia, brygada, pistolet, atak, dezerter,
  • polityka: prezydent, parlament.

Najbardziej powszechne zapożyczenia z francuskiego

Wydany w roku 2003 „Wielki słownik wyrazów obcych” PWN definiuje 5889 zapożyczeń z języka francuskiego.

Zapożyczenia te można podzielić na 2 główne grupy:

  • brzmiące identycznie jak ich francuskie odpowiedniki różniące się pisownią:

np. szofer (fr.) chauffeur [szofer]

plener (fr.) plein air

  • których pisownia nie uległa zmianie, istnieje jednak niewielka różnica w wymowie:

np. (pl.) salon – (fr.) salon [czyt. salą]

Istnieją też zapożyczenia o nieco zmienionej pisowni, choć niemal oryginalnej wymowie:

np.: korniszon (fr.) cornichon

akordeon (fr.) accordéon

kaprys (fr.) aprice

koneser (fr.) connaisseur

kretyn (fr.) crétin

I na koniec przedstawiamy te utworzone w nieco bardziej kreatywny sposób – mają różną wymowę i pisownię w stosunku do francuskiego oryginału:

np.: parawan (fr.) paravent

koszmar (fr.) cauchemar

szezlong (fr.) chaise longue

kaszalot (fr.) cachalot

abażur (fr.) abat-jour

oberża (fr.) auberge

konsjerż (fr.) concierge

pasaż (fr.) passage

makijaż (fr.) maquillage

Spora ilość zapożyczeń to też tzw. fałszywi przyjaciele, ich znaczenie nie ma wiele wspólnego ze zbliżonym brzmieniem:

np.: kanapka (fr.) canapé – sofa

kompot (fr.) compote – rodzaj deseru

dywan (fr.) divan – tapczan

skarpety (fr.) – carpette mały dywanik, chodnik

Inne słowa i wyrażenia oryginalne, używane w mowie potocznej to na przykład:

  • faux pas – pomyłka lub nietakt
  • va banque – odważne posunięcie
  • vis-à-vis – twarzą w twarz lub naprzeciwko

Inne przykłady zapożyczeń

W dziedzinie mody również odnajdziemy sporo zapożyczeń z języka francuskiego. W końcu Paryż przez lata uznawany był za światową stolicę mody. Wymienić można zatem następujące wyrazy:

  • garderoba (fr.) garde-robe
  • szmizjerka (fr.) chemisière
  • kolor ecru (fr.) écru
  • kalesony (fr.) caleçons
  • gorset (fr.) corset
  • garsonka (fr.) garçonne
  • biżuteria (fr.) bijouterie
  • beret (fr.) béret
  • krawat (fr.) cravate
  • kaszkiet (fr.) casquette
  • baleriny (fr.) ballerines
  • kostium (fr.) costume
  • balejaż(fr.) balayage
  • perfumy (fr.) parfum
  • żurnal (fr.) journal
  • portmonetka (fr.) porte-monnaie

Wiele słów pochodzenia francuskiego znajdziemy także w leksyce odnoszącej się do:

a) mieszkania: foyer, adres, apartament, balkon, biurko, fotel, garaż, gabinet, kanapa, remont, sofa, taboret, toaleta,

b) kulinariów: szarlotka, beszamel, butelka, czekolada, deser, bufet, koniak, kapusta, kompot, krem, majonez, margaryna, pikantny, restauracja, szampan, pizza, pomidor, sałata, sos, spaghetti, winegret,

c) edukacji i pracy: artysta, branża, certyfikat, dentysta, finanse, fryzjer, inżynier, kariera, konserwatorium, kreatywny, motywacja, pensja, prestiż, ryzyko, szef, szansa, wizytówka,

d) czasu wolnego i turystyki: bilet, bagaż, galeria, impreza, interesować się, hotel, kolekcjonować, pasażer, pensjonat, peron, recepcjonista, spektakl, turysta, walizka, wiza,

e) funkcjonowania w grupie społecznej: dama, dystans, maniery, savoir-vivre,

f) polityki: demokracja, reforma, rewolucja, prasa.

Galicyzm a anglicyzm

Wśród języków europejskich angielski jest niewątpliwie językiem, który, podobnie jak w przypadku języka polskiego, notuje również największą liczbę zapożyczeń francuskich.

Przygoda Francuzów w Anglii rozpoczęła się prawie tysiąc lat temu. Mając styczność z lokalnymi dialektami, dzięki inwazji normańskiej na wyspę Wielką Brytanię w 1066 r., ówczesny wariant francuski wywarł głęboki wpływ na język staroangielski.

Ten wpływ językowy trwa do dziś, o czym świadczy obfitość słów pochodzenia francuskiego w języku angielskim. Według lingwistów 60% słownictwa angielskiego było pochodzenia francuskiego aż do XVIII wieku, a około 50% pozostał w nim do dziś. Większość z tych słów pojawiła się w momencie powstania języka angielskiego i została znaturalizowana i zanglicyzowana przez wymowę do tego stopnia, że ​​mówiący najczęściej nie ma świadomości pochodzenia tych bardzo zróżnicowanych słów.

Oto przykłady: combatant, enemy, memoir, homage, department, proprietor, mariage.

Z drugiej strony, pewna liczba słów przeszła do języka potocznego, zachowując jednak francuską pisownię, aż po akcenty: „passé” czy „déjà vu”.

Artykuły prasy angielskiej obfitują także w nie zawsze ukryte galicyzmy: accord, aide, alliance, base, belligerent, cadre, catastrophe, client, coup, dispute, document, dossier, entrant, entrepreneur, financier, ideologue, protégé, repertoire, resistance, riposte, traffic, tariffs.

Femme fatale i déjà vu, czyli o poprawności pisowni słownictwa francuskiego

Poprawne stosowanie galicyzmów wymaga zapisywania ich zgodnie z ortografią języka. Słowo przyswojone w polszczyźnie, zazwyczaj zostaje dostosowane do specyfiki polskiego alfabetu, ale nie jest to reguła – wiele słów jest na tyle rzadko używanych, że ich zapis pozostaje oryginalny.

Aby nie popełnić błędu ortograficznego musimy pamiętać o wszystkich znakach diakrytycznych w danym słowie.

Oto najczęstsze słowa, w których grozi ryzyko błędu:

  • coupé,
  • Nescafé,
  • Nestlé,
  • Citroën,
  • déjà vu,
  • à propos,
  • à la,
  • résumé
  • écru,
  • voilà,
  • attaché,
  • vis-à-vis,
  • tête-à-tête.

Jak widzisz, francuskich zapożyczeń w języku polskim jest całe mnóstwo. Może podczas czytania artykułu na myśl nasunęły Ci się również inne przykłady galicyzmów, z którymi spotykasz się na co dzień?

Zamawiaj i wyceniaj tłumaczenia francuskiego online

Ta strona korzysta z plików cookies w celu zapewnienia lepszej zawartości, bezpiecznej pracy oraz do celów statystycznych. Korzystanie z plików można wyłączyć w ustawieniach przeglądarki internetowej. Klikając „Akceptuję” lub zamykając ten komunikat, wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookies. Szczegółowe informacje można znaleźć na stronie Polityka prywatności i plików cookies.