RODO a tłumaczenie polityki ochrony danych na stronach wielojęzycznych

Dodany przez Dagmara


Opublikowany maj 21, 2018


Open-uri20180606-15650-1jlc0ty?1528278496

Już za parę dni, bo 25 maja, zacznie obowiązywać nowe Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady UE dotyczące ochrony danych osobowych należących do osób fizycznych. Stawia to przed firmami zadanie dbania o prywatność swoich obecnych i potencjalnych klientów, a także obowiązek aktualizacji treści na stronach internetowych.

Czym jest RODO i kogo dotyczy?


To skrót od Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych, a za jego wdrożenie i kontrolowanie jest odpowiedzialny GIODO, czyli Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych. Nowe przepisy obowiązują każdego, kto przetwarza dane osobowe obywateli Unii Europejskiej i robi to nie na użytek własny, ale komercyjny, czyli mowa przede wszystkim o przedsiębiorcach sprzedających swoje produkty bądź usługi konkretnym klientom, których dane są przetwarzane. Wielką zaletą zmiany obowiązujących przepisów jest fakt, że od 25 maja we wszystkich krajach UE prawo pod tym względem będzie jednolite, co znacznie ułatwi prowadzenie biznesu za granicą i zaoszczędzi czas na dostosowywanie polityki ochrony danych przez firmę do zasad funkcjonujących w wybranym państwie.

Co się zmienia?


Nowe przepisy nie są rewolucyjne jeśli chodzi o dotychczas obowiązujące prawo w zakresie ochrony danych osobowych, a jedynie je uzupełniają. Wśród nich RODO wskazuje następujące płaszczyzny: zgoda użytkownika, zawarcie umowy, wypełnienie obowiązku prawnego (np. wystawienie FV), ochrona interesów użytkownika, wykonanie zadania w interesie publicznym i prawnie uzasadnione interesy administratora.

Osoby prowadzące działalność gospodarczą mają obowiązek jasnego i wyraźnego informowania po co i w jaki sposób są zbierane dane (np. stosowanie czytelnych checkboxów przy zapisie do newslettera) oraz w jaki sposób osoba prywatna może cofnąć zgodę na przetwarzanie danych (np. łatwy do znalezienia i widoczny link rezygnacji w wiadomości, którą otrzymujemy w ramach subskrypcji).

Jednak dzięki nowym przepisom przedsiębiorcy otrzymują kolejną korzyść – zostaje zniesiony obowiązek rejestrowania zbiorów danych osobowych (np. listy adresów użytkowników zapisanych do newslettera) w GIODO. To duże ułatwienie i oszczędność czasu, który można poświęcić na pozyskiwanie nowych klientów. Podobnie jest z tworzeniem dotychczas wymaganej dokumentacji dotyczącej polityki bezpieczeństwa – obecnie zarówno forma, jak i jej treść będą zależne od administratora danych osobowych, który dostosuje je do realnych potrzeb firmy (a te będą inne w przypadku kilkuosobowej firmy i korporacji). Nie zwalnia to jednak przedsiębiorstw z rzeczywistej ochrony danych i przechowywania ich w miejscu bezpiecznym, z zachowaniem poufności.

Nowe przepisy a ich tłumaczenie


Z racji tego, że po wejściu w życie RODO zniknie obowiązek korzystania z takich samych polityk bezpieczeństwa i ochrony danych dla wszystkich osób prowadzących działalność gospodarczą, a na ich miejsce pojawią się przepisy wypracowane na podstawie konkretnych potrzeb firmy w zależności od jej profilu, należy przede wszystkim opracować nowe treści na stronę internetową lub zaktualizować już te opublikowane.

Jeżeli świadczymy usługi w różnych krajach na terytorium UE naszym obowiązkiem będzie przetłumaczenie nowej polityki ochrony danych na wybrane języki obce i zamieszczenie jej na stronach wielojęzycznych lub dedykowanych danemu rynkowi. Najważniejsze jednak jest to, że dzięki ujednoliconym przepisom nie będziemy musieli tworzyć osobnych treści dla każdej zagranicznej strony.