Kodeks etyczny w firmie - moda czy konieczność?

Dodany przez Katarzyna Cicha


Opublikowany wrzesień 08, 2015


Open-uri20180606-15650-iiwxlq?1528278493

 

Ostatnio zauważyć można coś w rodzaju kryzysu wizerunku dużych korporacji (a coraz częściej i tych mniejszych firm) jako pracodawcy. Niekończące się nadgodziny, atmosfera wyścigu szczurów, oszustwa, przekręty i inne niespodzianki, które mogą doprowadzić do załamania nerwowego – takie wyobrażenie przekuje coraz większą liczbę osób do pracy freelancera lub zakładania własnej działalności (w końcu „na swoim najlepiej”).


Firmy, w celu odzyskania dobrej opinii na rynku pracy, wdrażają kosztowne i skomplikowane strategie wizerunkowe. Jednym z ich elementów jest podkreślanie wagi etyki w pracy i wprowadzanie kodeksu etycznego. To pewnego rodzaju przewodnik dla pracowników, który pomaga im w podejmowaniu decyzji, szczególnie w przypadku wystąpienia dylematu etycznego. Taki dylemat to sytuacja, w której osoba zatrudniona w firmie musi dokonać wyboru między możliwościami, które nie zawsze są jednoznaczne i w oczach decydującego niekoniecznie prowadzą do zadowalającego efektu. Popularni stali się również „sygnaliści” (ang. whistleblower), czyli osoby, które nie boją się informować o panujących w miejscu pracy nieprawidłowościach.

Nieuczciwość się nie opłaca – przypadek firm Enron i Arthur Andersen


Potrzeba wprowadzenia do przedsiębiorstw pewnych ram regulujących właściwe zachowanie pojawiła się już jakiś czas temu. Jej przyczyn, jak można się spodziewać, warto szukać w kryzysach, które doprowadziły rynkowych gigantów do upadku, właśnie z powodu różnego typu oszustw. Słyszeliście o firmach takich jak Enron lub Arthur Andersen? Pierwsza to dawne przedsiębiorstwo energetyczne, które ogłosiło swoje bankructwo prawie 15 lat temu. Powód? Skandale związane z oszustwami finansowymi, fałszowaniem sprawozdań, a także korzystaniem z informacji poufnych – wszystko w celu ukrycia, że kondycja firmy nie jest w najlepszym stanie.

Enronowi pomagała inna wielka firma – Arthur Andersen, która przed aferą i procesem sądowym zaliczana była do tak zwanej „Wielkiej Piątki” firm audytorskich (teraz jest to już tylko Wielka Czwórka). Audytorzy niszczyli dokumenty związane z Enronem i pomagali zatuszować długi. Firmy do dzisiaj przedstawiane są jako symbole nieuczciwych praktyk w biznesie i mogą okazać się skutecznym straszakiem przed niewłaściwymi zachowaniami.

„NIE" dla dyskryminacji


Czarne rybka oddzielona od złotych rybek - dyskryminacja

Kodeks etyczny potępia nie tylko „twarde”, nieodpowiednie działania biznesowe, które związane są z przychodami firmy. Jego głównym zadaniem jest pomoc pracownikom w rozwiązywaniu dylematów dnia codziennego. Przykładem może być problem dyskryminacji. Temat jej obecności już na etapie procesu rekrutacyjnego jest ostatnio często poruszany.

Zatrudniając nowego pracownika, powinniśmy zwracać uwagę jedynie na jego kompetencje (oczywiście nie tylko te wynikające z wykształcenia i umiejętności - równie ważne jest dopasowanie do kultury organizacyjnej firmy). Decyzja nie może wiązać się z wiekiem, płcią, rasą, narodowością, wyznaniem, orientacją seksualną, czy poglądami kandydata.

Zapraszając na rozmowę młodą kobietę i mężczyznę, pracodawca nierzadko czuje, że mężczyzna będzie lepszym wyborem, niezależnie od poziomu kwalifikacji. Przecież kobieta może wziąć ślub, zajść w ciążę, urodzić dziecko i... spędzić dłuższy czas na urlopie, który dla firmy będzie tylko kłopotem. Takie myślenie jest niedopuszczalne, podobnie jak pytanie kandydatek o plany związane z życiem rodzinnym. O przyjęciu do pracy nie powinien decydować także wiek. Czy wiecie, że nadużywane w ogłoszeniach sformułowanie „praca w młodym, dynamicznym zespole” to już dyskryminacja, ponieważ treść może sugerować, że osoby starsze nie są mile widziane? Nie zapomnijcie o tym!

Kodeks etyczny – przypominajka praw pracownika


Co jeszcze może regulować kodeks etyczny firmy? Wszelkiego rodzaju zachowania, które można podciągnąć pod prześladowanie – zarówno ze strony przełożonego, jak i współpracowników. Należą do nich te dość oczywiste, jak świadome poniżanie, ubliżanie lub innego typu naruszanie godności osobistej, jak i te nieco mniej jednoznaczne, związane np. z kulturą przymusowych nadgodzin.

Pracownicy często skarżą się, że pomimo iż w przedsiębiorstwie obowiązuje elastyczny czas pracy (to znaczy, że nie trzeba pojawiać się w godzinach 9:00 – 17:00, ale np. można być przy biurku już od 8:00 i skończyć pracę godzinę wcześniej, co wielu osobom jest na rękę), to wychodzenie szybciej niż inni nie jest dobrze widziane. Zadaniem mądrego przełożonego, zgodnie z zasadami Kodeksu Etycznego, jest zadbanie o to, żeby żaden pracownik nie czuł się źle z powodu wykorzystywania swoich praw. To samo tyczy się osób wracających po dłuższych urlopach, zwolnieniach lekarskich, czy pracujących zdalnie.

Kodeks etyczny w miejscu pracy

Bojkot – kara klienta


Nieetyczne działania spółek mogą skończyć się nie tylko buntem pracowniczym, lecz także spadkiem wyników związanym ze zdenerwowaniem klientów. W dobie mediów społecznościowych, gdzie każda, nawet najmniejsza pomyłka może błyskawicznie przedostać się do wiadomości publicznej, popularne staje się pojęcie bojkotu konsumenckiego. Jest to świadoma rezygnacja z kupowania produktów lub korzystania z usług danej firmy.

Słynnym przykładem może być BP – firma została dotknięta bojkotem konsumenckim w odpowiedzi na wyciek ropy w Zatoce Meksykańskiej. Przez działania ekologów, konsekwencje odczuwają producenci skórzanych ubrań lub ci testujący kosmetyki na zwierzętach. Kodeks etyczny może regulować standardy współpracy z dostawcami np. zasady postępowania w sytuacji, w której podejrzewamy, że przy produkcji mogły pracować dzieci.

Jak działać?

Kodeks etyczny powinien być narzędziem wykorzystywanym w każdej zdrowej firmie. Mniejsze spółki nie muszą decydować się na rozwiązania dużych firm, gdzie zasady tworzone są z niezwykłą starannością przez grupę specjalistów. Jednak niezależnie od wielkości przedsiębiorstwa, kluczowe pozostaje odpowiednie wdrożenie. Rozesłanie maila do współpracowników z wypunktowaniem najważniejszych zasad? Nuda. O wiele lepiej wypadają ćwiczenia, zabawy i prowokowanie ludzi do myślenia w kategoriach etycznych. Dobrym pomysłem, szczególnie w małych firmach, gdzie dominuje kontakt bezpośredni, będzie cykl regularnych spotkać z przełożonym. W trakcie takich miniwarsztatów można podzielić się swoimi dylematami i popracować na „żywym” materiale.

A czy w Twojej firmie poruszano już temat etyki? Jeśli nie, nie czekaj, i sprowokuj przełożonych do działania w tym kierunku – pracodawca na pewno na tym nie straci. Prowadzisz (małą lub dużą) firmę? Zajmij się tym tematem już teraz!

Jeśli natomiast Twoja firma działa w wielu krajach, koniecznie zastanów się nad tym, czy wszędzie podejście do zasad etyki powinno być identyczne. Wiadomo - podstawy powinny być zawsze takie same, ale co kraj to obyczaj i będzie się to tyczyć zarówno szczegółowych reguł, jak i sposobu wdrażania kodeksu etycznego.