„Język jest jak miłość“ - w Parlamencie Europejskim i nie tylko

Dodany przez Anna


Opublikowany wrzesień 19, 2014


Open-uri20180606-15650-2f96vx?1528278492

W 1993 roku, w udzielonym miesięcznikowi Sukces wywiadzie, Donald Tusk przyznał: „Kiedy pojawiła się informacja, że ktoś z polityków wymienił mnie jako kandydata na ministra w rządzie Mazowieckiego, ja akurat kitowałem okna w Norwegii”. Dużo się od tego czasu zmieniło, nie tylko dla Donalda Tuska, ale i całej Unii Europejskiej.


W 1993 roku miała ona jedynie 9 języków urzędowych, zaś dziś jest ich aż 23. Tworzy to konieczność zatrudniania tłumaczy z… 506 unikalnych par językowych! Komisje muszą zatrudniać również ludzi do przekładania poufnych dokumentów dotyczących współpracy z krajami spoza wspólnoty, przez co Parlament Europejski angażuje też tłumaczy takich języków jak chiński czy arabski.

<!-- more -->

Zbędny-niezbędny?


Wychodzi na to, że dobra organizacja pracy tłumaczy, którzy liczebnością znacznie przewyższają samych europarlamentarzystów, jest jednym z większych wyzwań pracowników PE. Koszty takiego przedsięwzięcia są niewiarygodnie duże i, wraz z pulą obsługiwanych języków, stale rosną, a sama instytucja przez sceptyków nazywana jest nieziemsko drogą Wieżą Babel.

Czy korzyści z jej utrzymywania przeważają wady? Znaleziony na portalu UniaEuropejska.org cytat Dyrektor Generalnej ds. Tłumaczeń Ustnych i Konferencji Olgi Cosmidou najlepiej rozwiewa te wątpliwości: „Język jest częścią naszej tożsamości, jest czymś znacznie ważniejszym niż samo narzędzie komunikacji, dlatego jest tak ważne, by posłowie do PE posługiwali się swoim językiem ojczystym, aby byli w stanie jak najskuteczniej bronić interesów swojego elektoratu oraz przemawiać bezpośrednio do obywateli w języku dla nich zrozumiałym. Do naszych obowiązków należy czynienie tego cudu każdego dnia”.

Do tego jednym z zobowiązań Parlamentu jest publikowanie każdego dokumentu w każdym języku urzędowym Unii Europejskiej. Miesięcznie oznacza to nawet 100 000 stron tekstu (!), jednak dzięki temu każdy obywatel ma wgląd w pracę instytucji, której jednym z ideałów jest przecież umożliwiać współpracę ponad różnicami.

Pracownicy na medal


Jak to wszystko działa? Jest to z pewnością jedno z najtrudniejszych miejsc do pracy dla ludzi pracujących w zawodzie tłumacza. Jednym z ich zadań jest właśnie tłumaczenie najróżniejszych dokumentów, od ustaw do pytań i sprawozdań. Często jeden tekst zostaje oryginalnie napisany w więcej, niż jednym języku, a czas na dokonanie przekładu jest dziesiątki razy krótszy od tych dawanych tłumaczom chociażby książek. Warto również wspomnieć, iż język używany przez polityków jest z reguły dość fachowy. Aby jakość przekładu była jak najlepsza, od tłumaczy oczekuje się specjalizacji w konkretnych żargonach, na przykład medycznym, rolniczym itd.

Zupełnie inne umiejętności potrzebne są pracownikom umożliwiającym obrady Parlamentu i spotkań komisji. Podczas sesji parlamentarnych jest ich potrzebnych prawie tysiąc! Ich miejsca znajdują się w wyciszonych, przeszklonych pokoikach naokoło sali obrad. Aby minimalizować tę liczbę podejmuje się próby zatrudniania osób władających płynnie większą ilością języków.

Niekwestionowanym rekordzistą jest Ioannis Ikonomou, który mówi w aż 32 językach! Ten wyczyn został uhonorowany wpisem do księgi rekordów Guinessa. Sam Ikonomou, podobnie jak Olga Cosmidou, postrzega język jako coś o wiele bardziej skomplikowanego oraz rozbudowanego aniżeli zwykły kod używany do komunikacji. Jego sposobem na motywowanie się do nauki było wcześniejsze zauroczenie i ciekawość kultury, z której dany język się wywodzi. Przed podejściem do nauki każdego kolejnego, nie tylko poświęcał czas na poznanie kultury ludzi, którzy nim władają, ale nawet imitował na czas nauki ich zwyczaje. W jednym z wywiadów przyznał: „Język jest jak miłość. Język jest dla mnie nie tylko w teraźniejszości, ale przede wszystkim w przeszłości.“

W sumie, jeśli „język jest jak miłość“, to może i dobrze, że w Parlamencie Europejskim języków jest tak dużo :). A co Wy o tym myślicie?

Źródła: http://www.uniaeuropejska.orghttp://www.euparliament.euhttp://www.independent.co.ukhttp://www.welt.de/