Jakie są najbardziej potrzebne języki obce na rynku pracy?

Języki obce trzeba znać” – już to gdzieś słyszałeś, prawda? Analizując najnowsze trendy w gospodarce można dojść do wniosku, że to powiedzenie jest jak najbardziej aktualne. Nie tylko z punktu widzenia podróżowania, pracy za granicą czy czysto ludzkiej komunikacji, ale także z perspektywy szansy na osiągnięcie sukcesu zawodowego. Wszystko za sprawą postępującej globalizacji, inicjowania kontaktów biznesowych pomiędzy firmami z różnych państw, a także rosnącej międzynarodowej wymiany handlowej. Jakie są obecnie najbardziej potrzebne języki obce na rynku pracy?

Ilu Polaków zna języki obce?

Zanim przejdziemy do tego, jakie języki opłaca się znać, zacznijmy od tego, ilu w ogóle Polaków zna w mniejszym lub większym stopniu jakiś język obcy. Dosyć precyzyjnych informacji na ten temat dostarczają wyniki badań, przeprowadzonych przez TNS Polska w 2015 roku. Wynika z nich, że ok. 38% zna jeden język obcy, 15% – dwa, zaś raptem 3% Polaków posługuje się trzema językami obcymi.

Jakie języki obce znają Polacy?

Na podstawie tych samych badań widać, że sytuacja poprawia się w Polsce z roku na rok. Tak przynajmniej jest w przypadku języka angielskiego. Jeszcze w 2000 roku blisko 57% znających przynajmniej jeden język stwierdziło, że nie zna w ogóle tej mowy, zaś 13%, że zna wyłącznie poszczególne zwroty i wyrażenia. Z kolei w 2015 roku odsetek w ogóle nie znających angielskiego spadł do 36%, zaś zaledwie 7% stwierdziło, że zna słabo. Wprost proporcjonalnie wzrósł też odsetek osób, które znają angielski w stopniu podstawowym (z 13% do 24%). Taka sama sytuacja dotyczy osób znających ten język dobrze (z 14% do 27%) i bardzo dobrze (z 4% do 6%).

Nieco inaczej jest w przypadku z innymi językami

O ile można wywnioskować, że Polacy coraz lepiej władają angielskim, to zupełnie inaczej wygląda to w przypadku innych języków. Dla przykładu: niemieckiego w ogóle nie znało 55% w 2000 roku, zaś w 2015 roku już 62%. Jeszcze większe dysproporcje są w odniesieniu do rosyjskiego – w 2000 roku nie znało go w ogóle 23%, a w 2015 roku aż 51%. Podobne trendy zaobserwowano w przypadku języków: francuskiego, włoskiego i hiszpańskiego.

W jakich sektorach wymagane są języki obce?

Z badań TNS Polska wynika jednoznacznie, że ogólna znajomość przynajmniej jednego języka obcego wzrasta od kilku lat. Przyczyn można upatrywać m.in. w obowiązkowej edukacji szkolnej angielskiego. Znaczenie mają również wymagania stawiane przez pracodawców, którzy wychodzą z ofertą na rynki zagraniczne, więc coraz częściej wymagają od kandydatów znajomości języków obcych. Takie wnioski płyną z raportu, który sporządził portal z ogłoszeniami pracuj.pl. Analitycy na podstawie opublikowanych ogłoszeń o pracę stwierdzili, że znajomość przynajmniej jednego języka obcego wymagana jest w następujących branżach:

  1. Zakupy – 87% ofert pracy.
  2. IT/Administracja – 83% ofert pracy.
  3. Public Relations – 83% ofert pracy.
  4. IT Rozwój oprogramowania – 82% ofert pracy.
  5. Doradztwo/konsulting – 82% ofert pracy.
  6. Marketing – 79% ofert pracy.
  7. Badania i rozwój – 79% ofert pracy.
  8. Budownictwo i nieruchomości – 78% ofert pracy.
  9. Finanse i ekonomia – 78% ofert pracy.

Okazuje się, że nie wszędzie wystarczy sam fakt znajomości języka obcego, ale też to, jak bardzo go znasz. Jak wynika z tego samego raportu, w takich branżach jak: doradztwo/konsulting, IT/Telekomunikacja i Finanse/Podatki blisko 3/4 ofert o pracę zawiera wymaganie o przynajmniej średniozaawansowanej znajomości języka obcego.

Jakie języki są najbardziej potrzebne na rynku pracy?

Analizując bieżące oferty pracodawców można wyjść z założenia, że znajomość angielskiego jest już praktycznie standardowym wymaganiem. Jednak co ciekawe, blisko 3/4 przedsiębiorców, którzy inwestują w Polsce, szuka też pracowników znających niemiecki. Jak donosi portal lingroom.pl, dotyczy to przede wszystkim takich sektorów gospodarki, jak: księgowość, przemysł, dystrybucja i logistyka.

Podobnie wygląda to w przypadku polskich przedsiębiorców, którzy planują ekspansję zagraniczną. Niemcy są największym partnerem handlowym Polski i w związku z tym eksporterzy szukają osób ze znajomością języka niemieckiego do obsługi klientów z tamtego rynku. A jak wynika z danych TNS Polska – znajomość tego języka w Polsce ogólnie spada.

Znajomość rosyjskiego też jest pożądana

Coraz większe zapotrzebowanie widać także w przypadku osób, które znają język rosyjski. W tym przypadku znaczenie ma nie tylko rosnąca wymiana handlowa z samą Rosją, ale również z krajami, w których znajomość rosyjskiego jest powszechna. Mowa o takich państwach, jak: Łotwa, Kazachstan, Białoruś, Mołdawia, Ukraina, Gruzja oraz Estonia. Być może nie są to obecnie potentaci gospodarczy, niemniej sporo polskich przedsiębiorców oferuje swoje produkty w tych państwach, traktując je jako perspektywiczne rynki zbytu.

Jakich innych języków oczekują pracodawcy?

Poza niemieckim i rosyjskim, pracodawcy wciąż szukają osób znających chiński oraz arabski. Głównie ze względu na rosnącą wymianę handlową tych obszarów językowych z Polską, a także z uwagi na fakt, że są to języki bardzo niszowe wśród Polaków. Z tego samego powodu rośnie opłacalność nauki takich języków, jak norweski, szwedzki, a szczególnie fiński. Jak donosi portal hrtrendy.pl, ich znajomość szczególnie pożądana jest w branży BPO/SSC (czyli usług dla biznesu).

Znasz dwa języki? Szybciej znajdziesz pracę!

Ten sam portal przytacza wypowiedź eksperta z agencji Manpower, z której wynika jednoznacznie, że pracownik znający przynajmniej dwa języki obce ma większe szanse na znalezienie atrakcyjnej pracy. Przy czym obok angielskiego, na topie wciąż pozostaje znajomość hiszpańskiego, francuskiego i innych europejskich języków (hiszpańskiego, włoskiego oraz tych z grupy skandynawskich). Co ciekawe, coraz częściej pojawiają się ogłoszenia o pracę, w których pracodawcy wymagają znajomości również arabskiego, japońskiego oraz tureckiego.

Jakie języki się najbardziej opłacają?

Pozostając przy kwestii opłacalności, ciekawe informacje na ten temat publikuje na swoim blogu lingroom.pl. Okazuje się, że znając np. fiński możesz liczyć na wynagrodzenie wyższe nawet o 53% niż w przypadku znajomości tylko angielskiego. Drugim językiem pod kątem opłacalności jest duński (zarobki wyższe o 53%), zaś trzecim – norweski (zarobisz więcej o 47%). Pracodawcy średnio o 23% wyżej wyceniają pracę kogoś, kto zna czeski lub niemiecki, zaś o 22% – szwedzki. Brak natomiast informacji, w jakim stopniu opłaca się znać chiński, turecki, japoński czy arabski. Można jednak przypuszczać, że z racji ich bardzo niszowego charakteru, potencjalne wynagrodzenie może być wyższe w równym stopniu, co fiński.

Jakich jeszcze języków warto się uczyć?

Podejmując decyzję o rozpoczęciu nauki języka obcego, warto mieć świadomość nie tylko tego, na ile obecnie jest wyceniana jego znajomość. Przede wszystkim powinieneś zwrócić uwagę na państwa, których gospodarki rozwijają się w najszybszym tempie. Pod tym kątem prym wiodą USA, Japonia, Indie, a także Brazylia. Szacuje się, że te kraje w 2030 roku będą największymi gospodarkami świata. Już teraz tamtejsi przedsiębiorcy otwierają swoje siedziby w Polsce, zaś w miarę rozwoju, będą potrzebować coraz więcej rąk do pracy. Interesującym językiem jest również hebrajski, który będzie potrzebny w nowoczesnych technologiach, a także w centrach usług wspólnych.

Znajomość języków obcych jest opłacalna

Wszystko wskazuje na to, że za sprawą dynamicznie postępującej globalizacji, humaniści ponownie będą mogli liczyć na dobre zarobki. Pod warunkiem jednak, że podejmą trud i oprócz angielskiego, nauczą się jeszcze jednego lub nawet kilku języków obcych. Jak wynika z analiz rynku pracy, im bardziej będzie to niszowy język, tym lepsze wynagrodzenie będzie się wiązać z jego znajomością. Jeżeli dopiero jesteś na etapie podejmowania decyzji, zajrzyj do raportów dotyczących dynamiki rozwoju gospodarek na świecie. Być może znajdziesz kraj, z którym handel już wkrótce stanie się opłacalny i będziesz jednym z nielicznych, który nauczy się jego języka?