Czy tłumacz przysięgły to dobry uniwersalny tłumacz?

Dodany przez Dagmara


Opublikowany kwiecień 05, 2019


Turboprzysiegle

To, że nie ma specjalistów od wszystkiego, wie każdy, kto choć trochę bardziej zgłębił jakąś dziedzinę wiedzy. Podobnie jest z tłumaczami — to, że któryś z nich świetnie przekłada poezję, wcale nie oznacza, że równie śpiewająco poradzi sobie z tekstami technicznymi. Jak to się ma do dość popularnego wśród klientów pojęcia „specjalisty od wszystkiego”? W dzisiejszym wpisie weźmiemy pod lupę grupę tłumaczy tekstów prawnych (i prawniczych) oraz zastanowimy się, na ile jest uniwersalna umiejętność wykonywania przekładów o różnej tematyce.

Kim jest tłumacz przysięgły?

Zarówno o tym, kim jest taki specjalista, oraz czym charakteryzują się przekładane przez niego teksty, pisaliśmy w artykule Tłumaczenia uwierzytelnione (przysięgłe) — dla kogo i za ile?. Warto jednak dodać, że często jest to osoba posiadająca wiedzę prawniczą (i taka, która ukończyła studia kierunkowe lub różne kursy certyfikujące) czy posługująca się terminologią niekoniecznie zrozumiałą dla laika. I przede wszystkim — jej umiejętności językowe zostały potwierdzone egzaminem państwowym, którego zdanie upoważnia do wykonywania zawodu.

Z racji tego, że prawo to niezwykle dynamiczna dziedzina, tłumacze przysięgli, w zależności od rodzaju dokumentów czy charakteru spotkań (mamy na myśli tłumaczenia pisemne i ustne), muszą stale aktualizować swoją wiedzę i podnosić kompetencje językowe.

Równocześnie wykonywanie tłumaczeń uwierzytelnionych (potocznie określanych jako przysięgłe) wiąże się też ze stosowaniem specjalnego stylu funkcjonalnego języka, który nazywamy urzędowo-kancelaryjnym. Cechuje go zwięzłość wypowiedzi, bezosobowość, stosowanie terminologii czy skrótów (np. przy odwołaniach do konkretnych dokumentów).

Mając taki zarys kompetencji tłumacza przysięgłego, zobaczmy, co możemy rozumieć pod pojęciem wspomnianej w tytule uniwersalności.

Kim jest tłumacz uniwersalny?

„Uniwersalny” według Słownika Języka Polskiego PWN znaczy tyle, co dotyczący wszystkiego, mający wszechstronne zastosowanie czy różne umiejętności. Kwalifikacje tłumacza też mogą takie być. Na pewnym etapie.

Po pierwsze to biegła znajomość języka lub języków obcych, z/na które się tłumaczy.

Po drugie to umiejętności przekładania treści czy ustnych komunikatów z zachowaniem poprawności językowej, zgodności z oryginałem czy poziomu zrozumiałości dla odbiorcy.

Po trzecie — tematyka. Jeżeli są to proste teksty (nawet z różnych dziedzin!) nie zawierające skomplikowanej terminologii czy nie wymagające wiedzy kierunkowej (np. za zakresu produkcji obuwia czy budowy komórek roślinnych), to każdy tłumacz znający dany język obcy nie powinien mieć z ich przekładem problemu.

Tu lista umiejętności, wspólna dla tłumacza przysięgłego i „uniwersalnego”, się kończy. Dlaczego? Bo niebezpiecznie zmierzamy w stronę „specjalisty od wszystkiego i od…”. Sami wiecie, jakie jest zakończenie tego powiedzenia. Jako uniwersalne można określić tłumaczenie maszynowe, ale jego poziom czasem pozostawia wiele do życzenia.

„Dobry tłumacz uniwersalny i przysięgły”

To określenie brzmi trochę jak mitologiczna hybryda lub jednorożec. Łączy je fakt, że nikt ich do tej pory nie widział.

Im wyższy stopień specjalizacji, tym mniejsza wszechstronność. Silenie się na utrzymanie równego poziomu pomiędzy nimi będzie skutkowało niższą jakością wykonywanych tłumaczeń. Oczywiście nie ma żadnych przeciwwskazań, aby tłumacz przysięgły przekładał korespondencję biznesową czy nieskomplikowane opisy produktów do sklepu internetowego.

Jeśli jednak będziemy wymagać, aby był równie biegły w tłumaczeniach medycznych lub naukowych, kiedy jego główną specjalizacją są teksty prawne i prawnicze, wtedy może pojawić się problem.

Nie umniejszamy oczywiście tym tłumaczom, którzy ze względu na wykształcenie i umiejętności specjalizują się w kilku tematykach tłumaczeniowych. To jest jak najbardziej możliwe i wcale nie oznacza, że jako klienci otrzymamy tłumaczenie gorszej jakości. Nadal jednak to nie jest uniwersalność w pełnym rozumieniu tego słowa.

Koniecznie napiszcie w komentarzach, jakie jest Wasze zdanie na ten temat. W końcu takie pojęcia jak „specjalizacja” czy „uniwersalności” nie są tylko zarezerwowane dla zawodu tłumacza.